PRZEJAŻDŻKA PO GODZINACH: PIÙ BELLA COSA NON C’È
Kilkakrotnie już pisałem o swojej pierwszej w życiu wyprawie na międzynarodowy Salon Samochodowy. To był Paryż, jesień 1994r., tuż przed moimi czternastymi urodzinami. Ależ ekscytacja!! Nie dość że wieża Eiffla, to jeszcze ta mityczna wystawa – z gatunku tych, …
PRZEJAŻDŻKA PO GODZINACH: PIÙ BELLA COSA NON C’È Read more »
