Citroën Xantia to ostatnia Hydrocytryna, której brakowało w artykułach przejażdżkowych – a zarazem pierwsza, którą w życiu jechałem. Tzn. jako pasażer, gdy jeszcze nie miałem prawa jazdy, a auto było prawie nowe. To było w lecie 1997r., w północnej …

PRZEJAŻDŻKA PO GODZINACH: LE TURBO-CLECOT Read more »

  Święta Bożego Narodzenia to najbardziej nastrojowy moment roku, dlatego w tym czasie przedstawiam tu samochody marzeń. Wybrane oczywiście subiektywnie, ale zawsze z jakimś uzasadnieniem i w jakimś porządku. Tym razem wspólnym mianownikiem będzie przynależność do grona modeli cenionych zarówno …

STRUMIEŃ ŚWIADOMOŚCI: GARAŻ MARZEŃ – POP-KLASYKI Read more »

  Citroëna CX w dzieciństwie nazywałem Pallas. Nie jest to oczywiście nazwa modelu, tylko topowej wersji wyposażeniowej, którą raz, w głębokich latach 80-tych, miałem szczęście zobaczyć na krakowskim Starym Mieście (bodajże na Jagiellońskiej). Auto było lśniąco srebrne, z wypolerowanymi kołpakami …

PRZEJAŻDŻKA PO GODZINACH: SPOD ZACZAROWANEGO OŁÓWKA Read more »

  Coachbuilding kojarzymy z Epokami Mosiądzu i Niklu, no i oczywiście z wielkim luksusem. Z arystokratami zamawiającymi pojazdy ociekające przepychem, a przed wszystkim jednostkowe,inne niż ma ktokolwiek w świecie. Jednak po II wojnie światowej wszystko się zmieniło: samonośna budowa aut …

PERŁY COACHBUILDINGU: DZIKIE KACZKI Read more »