„Są w końcu jakieś granice” – powiedział Ribbentrop do Mołotowa. Ten ponury dowcip to mój ulubiony komentarz na sytuacje, kiedy ktoś się zbytnio zapędzi (rzecz jasna, tym kimś bywam też nieraz ja sam). Tak, wiem, że nie wszystkim odpowiada czarny …

PERŁY COACHBUILDINGU: SĄ W KOŃCU JAKIEŚ GRANICE Read more »

Share Button