„Co u Ciebie słychać?” – pyta milioner kolegę. „Słabo: jem spleśniałe sery, piję stare wino, mój telefon nie ma klawiatury, a samochód dachu„. To oczywiście stary dowcip – z czasów, gdy na telefon bez klawiatury stać było mało kogo. …

POMNIKI TRWALSZE NIŻ ZE SPIŻU: „DOJEDZIE WSZĘDZIE, ZROBI WSZYSTKO” Read more »

  Fajnie jest poszerzać horyzonty, nieważne w jaki sposób. Klasycznymi sposobami są oczywiście obcowanie z mądrymi ludźmi, czytanie i podróżowanie, ale by się rozwijać, w istocie wystarczy zrobić cokolwiek konstruktywnego, czego się dotąd nie próbowało. Niedawno odnowiłem kontakt z Jankiem …

PRZEJAŻDŻKA PO GODZINACH: NOWE HORYZONTY Read more »

  W powszechnym mniemaniu Belgia nie ma żadnych motoryzacyjnych tradycji. Takie stwierdzenie mija się jednak z prawdą – i to mocno. Co światlejsi samochodziarze wiedzą, że w belgijskim mieście Genk przez równe 40 lat (1964-2014) działała wielka fabryka Forda, w …

TA, CO SIĘ LUBI POWTARZAĆ: BEZ TRADYCJI (?) Read more »