PRZEJAŻDŻKA PO GODZINACH: OPAKOWANIE ZASTĘPCZE
Tavrię dobrze pamiętam z czasów jej produkcji (chciałem napisać „świetności”, lecz w tym przypadku nie jest to odpowiednie słowo). Wspomnienia mam zasadniczo dwa. Jednym były opowiadania kolegi Grześka, z którym w podstawówce siedziałem w ławce i którego tata posiadał …
