Tu nikt nikogo do niczego nie zmusił. Właściciel dostał wybór i podjął decyzję, którą uważał za stosowną. A ja myślę, że trudno mu się dziwić. Samochód, który widzicie na zdjęciach, niedługo przestanie istnieć. Dopilnuje tego komisja wyznaczona przez importera, …

PRZEJAŻDŻKA PO GODZINACH: OSTATNI KURS Read more »

  Tavrię dobrze pamiętam z czasów jej produkcji (chciałem napisać „świetności”, lecz w tym przypadku nie jest to odpowiednie słowo). Wspomnienia mam zasadniczo dwa. Jednym były opowiadania kolegi Grześka, z którym w podstawówce siedziałem w ławce i którego tata posiadał …

PRZEJAŻDŻKA PO GODZINACH: OPAKOWANIE ZASTĘPCZE Read more »

  Dlaczego deszczowa? Bo przez większość zeszłej niedzieli padał deszcz, który o mało co nie uniemożliwił blogowej PRZEJAŻDŻKI PO GODZINACH. A dlaczego piosenka? Posłuchajcie sami. Co do deszczu, winienem wielkie podziękowania Marcinowi, właścicielowi przedstawianej Alfy-Romeo GT – który mimo niesprzyjającej …

PRZEJAŻDŻKA PO GODZINACH: DESZCZOWA PIOSENKA Read more »

  Gdy byłem nastolatkiem, znałem człowieka parającego się handlem sztuką. Nie jakimś wielkim, typu Rembrandt i van Gogh, tylko na miarę swoich możliwości, na pchlich targach. W takich miejscach można czasem znaleźć zadziwiające skarby, tylko trzeba się znać, by rozpoznać …

PRZEJAŻDŻKA PO GODZINACH: HIPSTERSKI DYPTYK Read more »