W tym roku nie anonsowałem tu urlopowego wyjazdu, bo wszystko zmieniało się do ostatniej chwili. Po raz kolejny wybieraliśmy się do Iranu (wcześniejsze podejścia udaremniły lockdowny i zamieszki), ale nasz zaliczkowany termin, jako jedyny w sezonie, został odwołany z …

VENI, VIDI: ŚWIĘTO NA DREWNIE Read more »