PRZEJAŻDŻKA PO GODZINACH: NIE TAKI „DIABEŁEK” STRASZNY…
Pogodę mamy ostatnio angielską. Taka była w Topaczu i również w Tarnowie, gdzie tydzień później …
PRZEJAŻDŻKA PO GODZINACH: NIE TAKI „DIABEŁEK” STRASZNY… Read more →
Pogodę mamy ostatnio angielską. Taka była w Topaczu i również w Tarnowie, gdzie tydzień później …
PRZEJAŻDŻKA PO GODZINACH: NIE TAKI „DIABEŁEK” STRASZNY… Read more →
Jaja na wietrze – to określenie przypisuje się wielu różnym potrawom. Kiedyś chodziło o jajka …
Mini to wielka legenda, a na legendach świetnie się zarabia. Przynajmniej w świecie, który utracił …
Zaczęło się od tego, że dwoma Moretti chcieliśmy pojechać na spaghetti. Niestety na posiłek zabrakło …
PRZEJAŻDŻKA PO GODZINACH: DWA MORETTI BEZ SPAGHETTI Read more →
Jaguar – zwłaszcza taki w brytyjskiej wyścigowej zieleni – to esencja brytyjskości, jednak ten konkretny …
Kontekst dzisiejszego artykułu kiedyś już opowiadałem. Jesienią 1986r., kiedy chodziłem do zerówki, mojego tatę odwiedził …
Citroën Xantia to ostatnia Hydrocytryna, której brakowało w artykułach przejażdżkowych – a zarazem pierwsza, którą …
Zazwyczaj cieszę się, gdy blogowa przejażdżka wypada w dzień pochmurny, bo wtedy łatwiej fotografować. Tym …
Dzisiejszy artykuł otwiera pierwsze na Automobilowni przejażdżkowe zdjęcie zrobione z drona. Właściciel przedstawianego auta, Arek, …
„Kto powiedział, że Moskale Są to bracia nas, Lechitów, Temu pierwszy w łeb wypalę Przed …
PRZEJAŻDŻKA PO GODZINACH: MOTORYZACYJNY MOSKALIK Read more →