L’ordinateur to po francusku „komputer”. Niektóre narody tak już mają, że po prostu muszą wymyślić własne określenie na wszystko, choćby cały świat używał jednego, powszechnie zrozumiałego słowa. Francuzi nie są tu oczywiście jedyni: ich bliscy krewni, Hiszpanie, mówią na …

PERSPEKTYWA INSIDERSKA: L’ORDINATEUR DE BORD Read more »

Share Button

  Miasto, czy wieś? Dziś obie opcje mają swoich zwolenników, ale mnie tym razem chodzi o XX-wieczną Amerykę: to tam, niedługo przed II wojną światową, wielu przedstawicieli klasy średniej zaczęło wyprowadzać się z centrów metropolii i budować jednorodzinne domki na …

PRZEJAŻDŻKA PO GODZINACH: TOWN CZY COUNTRY…? Read more »

Share Button

  Wszyscy znamy firmę Ghia – kiedyś zajmującą się klasycznym coachbuildingiem, a od 1973r. użyczającą swej nazwy droższym pakietom wyposażeniowym europejskich Fordów (w tym np. Focusowi I, którego kiedyś posiadał mój teść). Po drodze jednak przeżyła ciekawy epizod pośredni: fabrykowanie …

PERŁY COACHBUILDINGU: NAJDŁUŻSZA TAŚMA MONTAŻOWA ŚWIATA Read more »

Share Button

  To zadziwiające, jak z czasem zmienia się znaczenie pewnych terminów. Weźmy na przykład taką „szybkość bezpieczną”. Pół wieku temu, w książce o takim właśnie tytule, sam mistrz Sobiesław Zasada nauczał, że to rzecz skrajnie względna, „zależna od wszystkiego, co …

CO BY TU JESZCZE WYMYŚLIĆ: NAPĘD ALTERNATYWNY Read more »

Share Button

Tę anegdotę znają chyba wszyscy. Pewnego razu łódzki fabrykant, Izrael Poznański, zapragnął wybudować sobie nowy pałac, poszedł więc do renomowanego architekta. „W jakim stylu Wielmożny Pan życzy sobie ów pałac?” – spytał artysta. „Jak to w jakim – we wszystkich!! …

PRZEJAŻDŻKA PO GODZINACH: PAŁAC POZNAŃSKIEGO Read more »

Share Button