KONFRONTACJE: NIKLOWANE ROMBY

Tytułowe zdjęcie odnalazłem tym razem na Fotodinozie, gdzie też możecie sobie poczytać o jego autorze, Robercie Doisneau. Dzieło znacznie wyprzedza swoją epokę, a zostało wykonane niedługo przed wojną, w ramach etatowej pracy artysty w zakładach Renault. Pomyślałem sobie, że będzie się tutaj nadawać, bo tekst ma być właśnie o przedwojennych Renault, a dokładniej – o gamie modelowej z lat 30-tych. Cóż więc lepiej otworzy artykuł niż fotografia salonu sprzedaży marki (mieszczącego się zresztą na paryskich Polach Elizejskich), jednego z jej ładniejszych produktów (Renault Vivasport) oraz przyglądającej mu się, eleganckiej klientki?

Już kilka razy wspominałem, że muszę bliżej opisać międzywojenną ofertę Renault, która bardzo przypominała dzisiejsze marki premium. Po pierwsze, starała się jak najściślej pokryć wszystkie segmenty rynku. Po drugie zaś zawierała całe mnóstwo modeli, którym nadawano wymyślne nazwy i przekonywano o ich wyjątkowości, lecz nikt za bardzo nie wiedział, czym one miałyby między sobą się różnić i kto powinien kupować każdy z nich. Złośliwi mawiali, że Renault wkłada więcej środków w wymyślanie nazw swoich produktów niż w rozwój ich konstrukcji. Jednocześnie jednak taka strategia pozwala ukazać w jednym artykule reprezentatywny przekrój europejskiego rynku samochodowego Epoki Niklu, podobnie jak jakiś czas temu zrobiłem to dla USA.

Czytaj więcej ›

Share Button
Tagi: ,

MODELOLOGIA STOSOWANA: KRÓLOM WOLNO WSZYSTKO!! cz. II

 

Pierwszą część artykułu zakończyłem na 1956r., to jest na słynnym referacie Chruszczowa i zmianie nazwy Zakładów imienia Stalina na Zakłady imienia Lichaczowa. Ten moment oznaczał też początek największego rozkwitu fabryki, która szybko osiągnęła zdolność produkcyjną liczoną w setkach tysięcy pojazdów rocznie.

Czytaj więcej ›

Share Button
Tagi: , ,

MODELOLOGIA STOSOWANA: KRÓLOM WOLNO WSZYSTKO!! cz. I

Królom wolno wszystko” – po rosyjsku „Все Могут Короли„. Tak brzmiał tytuł piosenki Ałły Pugaczowej, która w 1978r. wygrała Grand Prix na festiwalu w Sopocie.

Nagroda dla radzieckiego wykonawcy w kraju socjalistycznym nie była niczym dziwnym, jednak w tym konkretnym przypadku nie została przyznana dla uczynienia zadość politycznej poprawności. Pugaczowa zebrała spontaniczne oklaski, bo była autentycznie utalentowana, a zaśpiewała bardzo odważnie, wręcz brawurowo, z wielkim zacięciem aktorskim – w sposób nieczęsto spotykany w czasie i miejscu, w którym funkcję wszechwładnego króla sprawował Leonid Breżniew. Co więcej, tekst piosenki – dość łatwy do zrozumienia nawet przy powszechnej wówczas w Polsce, podstawowej znajomości rosyjskiego – dawał się wieloznacznie interpretować. Opowiadał o monarchach, którzy dzierżą absolutną władzę i decydują o losach świata, ale nie są szczęśliwi, bo nie mogą się żenić z miłości, a jedynie z klucza politycznego. Co miało głęboką wymowę w kontekście występu radzieckiej artystki przed polską publicznością, od zawsze nawykłą do doszukiwania się politycznych podtekstów  w każdym rodzaju sztuki – nawet w rozrywkowej piosence albo wierszyku dla dzieci.

Samej Pugaczowej wolno było może nie wszystko, ale naprawdę wiele. Do dziś pamięta się, że przed swym występem w Sopocie po chrześcijańsku się przeżegnała, co wywołało furię na Kremlu. Za ten gest ukarany został jednak… reżyser festiwalu, Jerzy Gruza, bo Pugaczowej ukarać nie wypadało. W swojej ojczyźnie była tak popularna, że mogła obrażać się na partyjnych dygnitarzy i trzaskać drzwiami w ich gabinetach, a potem za „nieporozumienie” przepraszał ją jeszcze osobiście minister kultury ZSRR.

Artykuł nie będzie jednak o piosenkarce, a o samochodach. Samochodach kremlowskich królów, którym wolno było wszystko.

Czytaj więcej ›

Share Button
Tagi: , , ,

PRZEJAŻDŻKA PO GODZINACH: W RITMIE ITALO-DISCO

„FIAT AUTO – the best selling cars in Europe!!” – krzyczała brytyjska reklama Fiata Strady, którego reszta kontynentu znała pod nazwą Ritmo.

Najlepiej sprzedające się auta, w Europie i w przede wszystkim w Polsce – wielu z nas wciąż postrzega Fiaty w ten sposób. Tymczasem w 2018r. w skali całego kontynentu turyńska marka nie załapała się nawet do pierwszej dziesiątki: uplasowała się na 11 miejscu ustępując nie tylko japońskiej Toyocie, ale nawet nieporównanie droższym Mercedesowi, BMW i Audi. Z kolei na rynku polskim – tradycyjnie kluczowym dla Włochów – fiatowski lider sprzedaży zajął 14-te miejsce.

Ów bestseller nazywał się Tipo – dokładnie tak samo, jak zaprezentowany 30 lat wcześniej następca Ritmo. To były złote czasy Fiata, choć marka budziła wtedy dość ambiwalentne skojarzenia.

Czytaj więcej ›

Share Button
Tagi: , , ,

POMNIKI TRWALSZE NIŻ ZE SPIŻU: BARDZO MOCNE WEJŚCIE

 

To jest artykuł na życzenie – już kilka razy pojawiały się bowiem sugestie o opisanie średniej klasy sedanów, które zadebiutowały w 1961r. pod jakże banalnym oznaczeniem BMW 1500 i przetrwały na rynku 11 lat (w pomniejszonej formie dwudrzwiowej – nawet 16), do historii przeszły zaś pod mianem Neue Klasse.

Rolę tego modelu faktycznie trudno przecenić. Po pierwsze, uratował on koncern BMW przed bankructwem i przejęciem przez Daimler-Benz, a po drugie – ugruntował „nowożytny” wizerunek firmy jako producenta aut jednocześnie rodzinnych, komfortowych i sportowych, w dodatku dość obficie przyprawionych koktajlem adrenaliny z testosteronem.

Jak przystało na wytwór szczytowej Epoki Chromu, Neue Klasse powstała w dużej mierze jako ideowe dziecko jednego człowieka, nazwiskiem Alexander von Falkenhausen. Wśród fanów biało-niebieskiej szachownicy postać ta cieszy się niemal mitycznym statusem. Nic dziwnego, bo to właśnie on wykreował wspomnianą przed chwilą, wybuchową mieszankę. Dla niektórych dość ciężkostrawną, lecz dla innych – wręcz nadającą sens codziennej pracy, wypoczynkowi i całemu życiu. Ja sam należę raczej do tej pierwszej grupy, lecz jako fan automobilowej różnorodności jak najbardziej doceniam kunszt ludzi, którzy potrafili połączyć to wszystko w całość. Zresztą, kontrowersje i budzenie skrajnych emocji są nieodłączną częścią każdej silnej osobowości. Szczególnie my, samochodziarze, uwielbiamy wyrazistość – nawet jeśli dana jej forma niezupełnie nam odpowiada.

Czytaj więcej ›

Share Button
Tagi: , ,