POMNIKI TRWALSZE NIŻ ZE SPIŻU: YOU’RE TALKIN TO ME…?

 

You’re talkin’ to me…? YOU’RE TALKIN’ TO ME…?

Ten banalny cytat już dawno stał się kultowy. Za jego popularność w Polsce w dużej części odpowiada Cezary Pazura i jego niezapomniana rola w „Kilerze” z 1997r. (uwierzycie, że to już 22 lata…?), chociaż oryginał pochodzi oczywiście z ust Roberta de Niro, grającego głównego bohatera filmu „Taxi Driver” z roku 1976-tego. Tenże bohater, weteran Wietnamu nazwiskiem Travis Bickle, jeździ taksówką po najgorszych dzielnicach Nowego Jorku, gdzie praworządni obywatele boją się zapuszczać, i codziennie ogląda to oblicze ludzkiej cywilizacji, którego większość z nas wolałaby nigdy nie ujrzeć. A jeździ jaskrawo żółtym sedanem Checker Cab z 1970r.

W momencie kręcenia filmu auto liczyło sobie sześć lat: gdyby rzecz działa się w epoce „Kilera” (skądinąd wykonującego tę samą profesję), Travis Bickle musiałby czym prędzej gnać do salonu po nowy egzemplarz, ponieważ w 1996r. nowojorskie władze zakazały eksploatacji taksówek starszych niż sześcioletnie (w 2015r. granicę podniesiono o rok). Tyle tylko, że wtedy nie byłby to już Checker: firma działała wprawdzie do roku 2009-tego, ale ostatnie samochody wyprodukowała w 1982-gim. Co jednak kluczowe, zewnętrznie prawie nie modyfikowała ich od sezonu ’56, a pewne elementy – z ramą nośną na czele – zachowała bez zmian od przed wojny!! Tak długi cykl życia i uwiecznienie w setkach hollywoodzkich filmów – nie tylko kultowym „Taxi Driver” – sprawiły, że żółty Checker stał się jednym z symboli Wielkiego Jabłka, jak slangowo nazywa się Nowy Jork, i jedną z najbardziej rozpoznawalnych taksówek w dziejach. Mimo to, entuzjaści automobilizmu rzadko wspominają tę markę.

Czytaj więcej ›

Share Button
Tagi: , ,

DZIEDZICTWO INŻYNIERII: UKŁADY CYLINDRÓW, cz. II

Pierwsza część niniejszego wpisu ukazała się ponad miesiąc temu, ale urlop i różne inne czynniki sprawiły, że za drugą zabrałem się dopiero teraz. Uprzednio tematem były spalinowe silniki do czterech cylindrów włącznie, tym razem więc pora na pozostałe, powszechnie uważane za bardziej szlachetne.

Z ową szlachetnością sprawa jest prosta: ponieważ w silniku czterocylindrowym suw pracy trwa dokładnie jedną czwartą cyklu, suwy owe mogą się na siebie nakładać dopiero w sytuacji, kiedy cylindrów jest więcej. Jednym słowem – jedynie pięcio- i więcej -cylindrowe motory spalinowe pracują w sposób ciągły, bez przerw w oddawaniu mocy. Przekłada się to na mniejszą masę koła zamachowego, niższy poziom wibracji i ładniejsze, szlachetniejsze brzmienie. A także, co oczywiste, na wyższe koszty – produkcji oraz eksploatacji. Z tych wszystkich powodów od zarania motoryzacji liczba cylindrów uchodziła za jeden z podstawowych wyznaczników prestiżu auta, a jeśli pominąć najwcześniejsze dzieje, granica oddzielająca automobilową arystokrację od plebsu leżała właśnie pomiędzy silnikami cztero- i więcej -cylindrowymi.

Czytaj więcej ›

Share Button
Tagi:

STRUMIEŃ ŚWIADOMOŚCI: BYĆ SĘDZIĄ

Na wiosnę tego roku dostałem propozycję od krakowskiego AutoMobil Hotelu***, który miał zamiar zorganizować pokaz z konkursem elegancji samochodów zabytkowych i poprosił mnie o udział w roli komentatora imprezy.

AutoMobil Hotel*** Kraków powstał z pasji jednego ze swoich właścicieli do pojazdów zabytkowych i jest ciekawym miejscem na mapie turystycznej Krakowa, nawiązującym zarówno swoim wystrojem, jak i podejmowanymi aktywnościami do historii motoryzacji. Od początków swojego istnienia Hotel angażował się wielokrotnie w różne wydarzenia ze świata zabytkowej motoryzacji zarówno w kraju jak i poza jego granicami.

Opowiadać o starych samochodach – lubię to, ale jak dotąd robiłem to tylko wśród przyjaciół albo zza klawiatury. Mam silnie introwertyczną naturę, a do tego słabą dykcję, całkiem niemedialną gębę i zero doświadczenia w wystąpieniach publicznych. Gdy jednak usłyszałem, że imprezę ma prowadzić profesjonalny konferansjer, a ja mam go tylko wspomagać informacjami o pojazdach uczestników, a także że listę startujących modeli dostanę z wyprzedzeniem, „z pewną taką nieśmiałością” (cytat) zgodziłem się.

Czytaj więcej ›

Share Button
Tagi: , , , ,

WPIS GOŚCINNY: W POSZUKIWANIU ZŁOTEGO GRAALA

Ostatni z obecnej serii wpisów gościnnych opowiada o poszukiwaniu używanych samochodów. Temat znany chyba nam wszystkim, historie dość typowe i pozbawione dramatycznych momentów, ale jako takie zasługujące na uwiecznienie – bo w omawianej kwestii nie brakuje opisów skrajnych przypadków, tekstów przesadzonych, pełnych emocji, czy też pisanych z przymrużeniem oka i zrozumiałych jedynie dla ludzi dobrze znających kontekst. Dziś zaś przeczytamy same fakty – być może niezbyt sensacyjne, ale odzwierciedlające codzienne życie polskiego samochodziarza z pierwszych lat XXI wieku. A przecież Automobilownia jest właśnie po to, by takie rzeczy opisywać i zachowywać dla potomności ;-).

Autorem artykułu jest nasz Czytelnik, znany pod ksywą Gepard. Zapraszam w imieniu swoim i jego!!

Czytaj więcej ›

Share Button
Tagi: , , ,

WPIS GOŚCINNY: W KRAINIE FERDINANDA BUDICKIEGO

Dziś będzie artykuł podróżniczy. Traktuje on o Chorwacji, czyli miejscu znanym wielu Polakom, ale robi to w sposób nietuzinkowy, koncentrując się oczywiście na motoryzacyjnym pejzażu. Jako że na Bałkanach po raz ostatni byłem w 2002r., z poniższego tekstu dowiedziałem się całkiem sporo. Serdecznie zapraszam w imieniu swoim oraz Autora, którym tym razem jest Krzysztof Jakubowski, w blogowych komentarzach występujący jako Krzyś.

Czytaj więcej ›

Share Button
Tagi: ,